Kto się boi Korwina-Mikke?
Ja niespecjalnie, ale są jakieś obawy wśród władzy. Choć poparcie sondażowe dla koalicji LPR-UPR-PR niby nie grozi wygryzieniem z Sejmu dotychczasowych załogantów, jednak coś tam przeraża kaczystów.
Może boją się, że coś ujawni? Albo że ludzie zaczną się poważnie zastanawiać nad tym, co mówi? Czegoś się boją.
Zdecydowali więc wroga uciszyć, na razie nie sprawdzoną metodą UB, jedynie nie wpuścić na wizję. JKM jest zbulwersowany – i trudno się temu dziwić. A to zaproszą, a to rzucą “spieprzaj dziadu”, a to zgodzą się wpuścić, a to znów nie…
Zdecydujcie się w końcu może? Czy boicie się tak bardzo, by iść w metody Łukaszenki i Putina, czy może dalej udajemy, że to wolny, demokratyczny kraj? Wte albo wewte!
-
Archiwa
- sierpień 2008 (2)
- lipiec 2008 (2)
- marzec 2008 (1)
- październik 2007 (9)
- wrzesień 2007 (4)
- sierpień 2007 (3)
- lipiec 2007 (2)
-
Kategorie
-
RSS
Wpisy RSS
Komentarze RSS
