O to chodzi, że mam już dość. Po prostu dość tej bandy matołów, próbującej zniszczyć mój kraj. Nie "ten kraj", tylko "mój kraj", w którym chciałbym żyć jak człowiek cywilizowany w cywilizowanym świecie 21. wieku.
Mógłbym zwiać do Anglii albo Irlandii, ale nie chcę. Dlaczego ja mam się wynosić, a matoły zostać?
Pozostał wybór - albo sobie ulżyć tutaj, albo z siekierą iść na Sejm. Tylko potem za te chwasty bym siedział jak za ludzi, a nie mam duszy męczennika...