Komisja Promowania Cnoty i Zapobiegania Występkowi…
…to bardzo istotna instytucja rządowa w Arabii Saudyjskiej. Zajmuje się, jak sama nazwa wskazuje, zabranianiem czego się da – aby poddani miejscowego władcy zajmowali się życiem pobożnym i modlitwami, a nie na przykład takimi bezeceństwami jak wyprowadzanie psów na spacer albo kupowanie choinki w grudniu (za to drugie można dostać zdrowy wpierdol od tajniaków).
W EUropie za to Promowanie Cnoty i Zapobieganie Występkowi to działalność generalnie ateistyczna, napędzana przez biurwokratów – jednak podobnie nastawiona na zabranianie, ograniczanie i wymuszanie. W imię Słusznej Racji pracują w pocie czoła, by wymyślić, co by tu jeszcze zabronić albo obrzydzić. W tym “słusznym” dziele wspomagają ich rzesze lokalnych kolaborantów, udających demokratycznie wybranych przedstawicieli społeczeństwa.
Chodzi, oczywiście – bo jakżeby inaczej, o nasze dobro. Co jest naszym dobrem jak zwykle lepiej od nas samych wiedzą urzędasy i inna swołocz w rodzaju (p)osłów. Bydełko zwane dla niepoznaki konsumentami (bo już nie obywatelami) ma przyjąć decyzje i mordę wsadzić w kubeł (i nie bulgotać!).
W przypadku palenia oczywiście można się spodziewać nader kreatywnej definicji “miejsca publicznego”. O sensownych rozwiązaniach można zapomnieć, więc spodziewajmy się wkrótce serii bankructw pubów, barów i restauracji.
Zapewne tym instytucjom nie pomogą też wymysły w sprawie alkoholu, zaczynające się “niewinnie” od umieszczania ostrzeżeń na butelkach. To jednak oczywiście tylko pierwszy krok, bowiem jego nieskuteczność wkrótce przywiedzie Obrońców Zdrowia Naszego do zaostrzenia walki klasowej z demonami alkoholu.
W ten prosty sposób zlikwiduje się sporą część branży restauracyjno-gastronomicznej, gdy ludzie będą woleli znów spotykać się po domach – przynajmniej dopóki te nie zostaną w kolejnej nowelizacji ustaw uznane za miejsca publiczne. Dzięki temu mniej ludzi będzie chorować z powodu palenia i picia, zwiększy się zaś występowanie ciężkiej kurwicy.
W następnym etapie pewnie wezmą się za agencje towarzyskie, podobnie jak to uczyniono w Szwecji. Każda szwedzka kurwa najbardziej klnie na “wspaniałą” ustawę mającą ją chronić przed seksualnym wykorzystywaniem – a zamiast tego wypłasza lepszych klientów, pozostawiając gotowych na wszystko zboków.
A jeszcze jest tyle innych rzeczy do zabronienia… starczy na całe lata działalności.
Brak komentarzy.
-
Archiwa
- sierpień 2008 (2)
- lipiec 2008 (2)
- marzec 2008 (1)
- październik 2007 (9)
- wrzesień 2007 (4)
- sierpień 2007 (3)
- lipiec 2007 (2)
-
Kategorie
-
RSS
Wpisy RSS
Komentarze RSS
